Close

Najnowsze posty

Porównanie nart all mountain 2019: Atomic VANTAGE X 80 CTI vs Salomon XDR 84Ti
na paź 3, 2018 | przez Jacek Mieszczak
Specjalistyczny sklep narciarski, czy narciarski sklep internetowy?
Rynek sprzętu narciarskiego zmienia się nieustannie, a wraz z nim upodobania i przyzwyczajenia klientów. Ostatnie 20...
na paź 3, 2018 | przez Jacek Mieszczak
NARTY ATOMIC REDSTER X7
Jeden z częściej wybieranych modeli nart w naszym sklepie narciarskim w Pruszkowie pod Warszawą jest Atomic REDSTER X...
na paź 3, 2018 | przez Jacek Mieszczak

Stacjonarny sklep narciarski, sklep internetowy, czy giełda narciarska? Gdzie Polacy kupują sprzęt?

Dodane: wrz 17, 2018 | Autor: Jacek Mieszczak

Narciarstwo w naszym kraju jest jedną z najczęściej uprawianych dyscyplin sportowych. Fakt, że nasz kraj w zdecydowanej większości pokrywają niziny w żadnym stopniu nie ograniczył jej rozwoju. Uważa się, że rocznie w góry na deski wyjeżdża ok 3 mln Polaków. Sprzęt, na którym jeżdżą fani białego szaleństwa jest dziś ogólnodostępny, a sklepy stacjonarne i internetowe posiadają bardzo szeroką ofertę. Nie zawsze tak było, miejsca zakupów sprzętu narciarskiego zmieniały się na przestrzeni lat. Niezwykle ciekawie rynek zmieniał się na przestrzeni ostatnich 25 lat.

Małe sklepy narciarskie i rozwijająca się giełda

Lata dziewięćdziesiąte niezależnie od dziedziny gospodarki kojarzą się z bazarami i giełdą. Nie inaczej było ze sprzętem narciarskim. Niespotykana dotychczas możliwość zakupu za granicą i przywiezienia do Polski „zachodniego” sprzętu narciarskiego sprawiła, że w krótkim czasie giełdy narciarskie zaroiły się od niedostępnych dotąd marek. Równolegle niewielkie działające od lat serwisy narciarskie poszerzały swoją ofertę o sprzedaż nowych lub używanych modeli.

Giełda narciarska oraz sklepy Makro

W połowie lat dziewięćdziesiątych na rynku narciarskim pojawił się nowy gracz – wielkometrażowy sklep/hurtownia Makro, który szybko zaczął oferować rozbudowaną ofertę tanich nart i butów narciarskich sprzedawanych na wielką skalę. Wielu czytelników pamięta zapewne gazetki makro, które w okresie jesiennym zwiastowały nadchodzącą zimę. Sklep Makro w pewnym momencie niemal zdominował rynek, konkurując jedynie z weekendowym handlem na giełdach narciarskich i całkowicie minimalizował sprzedaż w specjalistycznych stacjonarcnych sklepach narciarskich.

Rewolucja narciarska

Końcem lat 90-tych,  początkiem dwutysięcznych w całej Polsce otwierały się kolejne wielkometrażowe sklepy światowych marek, które również poszerzały swoją ofertę o sprzedaż sprzętu zimowego. W narciarstwie zaczynała się rewolucja związana z zupełną zmianą geometrii i konstrukcji nart wprowadzając tzw. narty carvingowe, co zapoczątkowało masową wymianę sprzętu narciarskiego będącą motorem napendowym rozwoju rynku narciarskiego. Giełdy narciarskie przeżywały swój renesans. Co ciekawe, działo się to w momencie, w którym w innych branżach handel giełdowy zupełnie obumierał. Polacy zaczęli również coraz chętniej spoglądać w kierunku stacjonarnych sklepów narciarskich, a wielu sprzedawców posiadających swoje stoiska na giełdach narciarskich zaczęło otwierać równolegle specjalistyczne sklepy. Klienci zaczęli poszukiwać lepszego , coraz bardziej zaawansowanego sprzętu, a przez to coraz rzadziej odwiedzali hurtownię makro, która dominowała w poprzednich latach. W Polsce zaczęły też działać sieci całorocznych sklepów ogólnosportowych.

Rewolucja internetowa

Internet, który zrewoucjonizował naszą komunikację, w pewnym sensie przebudował też cały handel. Owa rewolucja nie ominęła też rynku narciarskiego. Sprzedawcom stacjonarnym przyszło zmierzyć się z nowym konkurencyjnym kanałem – sprzedażą internetową. Wiele sklepów zaczęło działać równolegle offline w sklepach narciarskich i online w internetowych. Niedostępna dotąd możliwość łatwego sprawdzenia ceny u konkurencji, a także znalezienia opinii o produkcie kompletnie zmieniła sposób sprzedaży i wywarła ogromny wpływ na ceny. W krótkim czasie zmarginalizowana została rola giełdy narciarskich, które dziś skupiają się raczej na sprzęcie używanym. Zmniejszyła się także ilość i ogólna rentowność stacjonarnych sklepów narciarskich, które kilka lat wcześniej działając bez internetowej konkurencji odnosiły sukcesy. Na rynku pozostali więksi gracze, którzy dzielą rynek ze sklepami sieciowymi działając online i offline.

Jak to wygląda dzisiaj?

Powyższe zmiany, jakie miały miejsce na przestrzeni ostatnich lat zmieniły postrzeganie sklepu i klienta. Dzisiaj klient ma większy wybór i ogólne płaci za sprzęt mniej. Może w każdym momencie sprawdzić opinię o sprzęcie w internecie i porównać jego ceny. Nie jest już tak, że jedynym źródłem wiedzy merytorycznej dotyczącej wyboru sprzętu jest dzisiaj sprzedawca. Jego wiedza może być dzisiaj łatwiej zweryfikowana, dlatego pożądany jest dzisiaj jeszcze większy profesjonalizm. Dzisiaj sklep wychodzi bliżej narciarza, powinien być przede wszystkim obecny na stoku. Nie mamy wielkiego porównania, ponieważ działamy w sklepie Ski Race Center w Pruszkowie pod Warszawą od 5-ciu lat, a do tego prowadzimy internetowy sklep narciarski, ale można powiedzieć, że dzisiejszy handel sprzętem narciarskim jest ciekawym wyzwaniem, niezwykle atrakcyjnym dla tych, którzy pasjonują się narciarstwem.

Komentarze (0)

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Musisz być zalogowany aby dodawać komentarze.

Close